Tydzień 28 – nowy rok 2020

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Na video z tego tygodnia zobaczymy ostatni 2 dni starego roku i początek nowego 2020. Roślina przez ostatnie dni starego roku i pierwszy dzień nowego roku stanęła jakby w miejscu, zupełnie jakby odpoczywała i świętowała nowy rok odpuszczając sobie jakikolwiek rozwój. W sylwestra zobaczyć można strzelające fajerwerki w niektórych ujęciach. Dopiero 01.01 wieczorem zobaczyć można lekkie ruchy liście z prawej strony rośliny. Przez ponad połowę nagrania nie widać nic szczególnego, możliwe że to dlatego że kolejny raz z pola widzenia uciekły 2 łodygi lewa i górna, które zazwyczaj rozwijają się najszybciej. 02.01 wieczorem budzi się wreszcie do życia prawa łodyga i widać wyraźnie, że zaczyna wzrastać i rozwijać coraz bardziej swoje liście ku światłu. Mam nadzieję, że nie opadnie tak szybko jak poprzednie łodygi ostatnim razem. Mam nadzieję, że dzięki większej intensywności światła, prawa łodyga będzie bardziej sztywna i utrzyma się dłużej w powietrzu.

Nagle od 04.01, mniej więcej od 1 w nocy widać, że cała roślina zaczyna się powoli przechylać na lewą stronę, po czym o 4.30 spada pod kamerę. Zupełnie nie wiem co się wtedy stało czy, obluzował się pojemnik z rośliną czy też miękki drut florystyczny nie utrzymał ciężaru łodyg. Jedno jest pewne. Z filmu wynika, że roślina nie spadła od razu, tylko spadała jakieś 3 godziny nim upadła poza kadr. Myślę, że poluzowało się mimo wszystko mocowanie bluszczu w zbiorniku z pożywką. Na szczęście nic się nie połamało. Jak tylko zobaczyłem, co się stało to od razu zacząłem wszytko poprawiać. Niestety minęło trochę czasu. Widocznie byłem wtedy w pracy i nie byłem w stanie zareagować od razu. Po godzinie 16 tego samego dnia wszystko wróciło do normy. No prawie wszystko, gdyż musiałem na nowo uformować roślinę. Na szczęście nic się nie połamało, żadna łodyga nie ucierpiała. W pozostałej części filmu nie wydarzyło się nic szczególnego. Widać, że roślina zwolnił na zimę. Z niecierpliwością czekam na przyjście wiosny, gdzie wzrost powinien wtedy znacznie przyspieszyć. Poniżej zamieszczam wideo i zachęcam do oglądania:

Porównanie względem poprzedniego tygodnia:

Podsumowanie roku 2019

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy, Nowości

Witam wszystkich po raz kolejny!

Nie ukrywam, że trochę myślałem nad tym co zawrzeć w tym wpisie i czy w ogóle zamieszczać takie podsumowanie. Założyłem jednak, że głupio by było nie napisać nic. Zatem mimo wszystko zdecydowałem się na napisanie tego posta.

Projekt Floravision został wznowiony po ponad 5 latach przerwy. Wiem. Bardzo długo okres czasu, ale przez ten czas wydarzyło się też bardzo wiele oraz prowadziłem też kilka innych własnych projektów, które musiałem godzić z pracą na etacie. Pierwszy wpis o wznowieniu projektu został przeze mnie zamieszczony 21 czerwca 2019 roku. Wtedy akurat udało mi się zdobyć w tanich pieniądzach dobrej marki kamerkę internetową, która umożliwiła mi nagrywanie roślin w miarę znośnej jakości. Oczywiście kamerka daleka jest od ideału, ale na dobry początek i przy moim budżecie, uznałem że się nada. Cały projekt od momentu reaktywacji w 2019 roku to 189 dni + 3 dni, które pozostały do końca roku, czyli ponad pół roku. Przez ten czas nasz obiekt obserwacji rozwinął się bardziej niż przewidywałem. Przez ten czas został już kilak razy skrócony i 2 razy formowany poprzez drutowanie. Roślina wciąż ucieka z kadru. Dlatego następnym udogodnieniem będzie na pewno zakup nowej kamerki o szerokim polu widzenia. Poza planowanymi na 2020 rok ulepszeniami. Udało się przez 2019 rok ulepszyć inne drobiazgi, taki jak: zakup termometru z higrometrem, który wskazuje temperaturę oraz wilgotność powietrza, drut florystyczny do uformowania rośliny, lampę LED podwieszaną z kablem i wtyczką oraz wyłącznik czasowy, który akurat posiadałem już w domu. Nawozów dodawanych do pożywki nie liczę, gdyż używam ich już od dawna do innych roślin jakie posiadam w domu. Można jeszcze doliczyć “Algin”, niezwykle wydajny środek zapobiegający porastaniu glonów w zbiorniku z pożywką. Zapomniałem napisać o tym wcześniej, ale taki środek został zakupiony. Kosztował niecałe 5 zł za 30 ml i starcza na 300 L wody. Dodaje się go zarówno na już istniejące glony jak i profilaktycznie co tydzień. Przy zbiorniku 5 L jest to 0,5 ml na tydzień. To tyle z zakupów zrealizowanych w 2019 roku.

Jakie plany na 2020? Na pewno kupić nowa kamerkę. Zastanowić się nad zakupem nowego dysku twardego. Obecnie wszystkie zarejestrowane materiały zajmują grubo ponad 200 GB, więc w grę wchodzi archiwizacja na płytach Blu-ray albo karty pamięci. Niestety nie posiadam nagrywarki Blu-ray i nie planuje zakupu, więc chyba zdecyduję się na dołożenie kolejnego dysku twardego. Oczywiście mógłbym też usunąć stare nagrania, ale tak jakoś szkoda mi usuwać swoją dotychczasową pracę i pozostawiać jedyną kopię w sieci na YT. Poza tym niedługo czeka mnie kolejna przerwa w działaniu serwera, ponieważ zakupiłem już dawno temu nową nagrywarkę DVD do serwera. Niestety do tej pory niej było czasu, aby ja wymienić. Dzięki pandemii mam teraz o wiele więcej czasu, więc pewnie zostanie wymieniona w ten weekend, przy okazji przyda się reset serwera.

Tak jak obiecywałem w wcześniejszym wpisie, zamieszczę w jednym video wszystkie 27 tygodni, tak aby można było zobaczyć jak przez ten czas roślina się rozwinęła. Nagranie miało zostać przyspieszone, jednak ostatecznie zdecydowałem się na pozostawienie go w normalnym tempie, gdyż Youtube daje możliwość zmiany tempa video we własnym zakresie podczas oglądania. Zatem jeżeli ktoś będzie chciał obejrzeć szybciej, to sam sobie przyspieszy. Jest co oglądać, długość filmu po “zlepieniu” wszystkiego razem wyniosła prawie 5 godzin! Dokładnie to 4:50 i 56 sekund, zatem spory kawał czasu. Natomiast cały plik jest wielkości 5,98 GB! Czyli dość sporo. Nie wiem nawet czy można takie duże pliki wrzucać na YT. Jeżeli się nie uda, to postaram się znaleźć innego usługodawcę, który wyświetli ten film albo wrzucę po prostu plik na swoje konto hostingowe do obejrzenia bezpośrednio tej strony lub dam linki do pobrania pliku bezpośrednio.

Porównania zdjęć tym razem nie wrzucam, ponieważ wszystko jest tutaj w galerii w formie intuicyjnego albumu.

Na koniec chciałem powiedzieć, że wciąż mam pomysły na kolejne rośliny, które mógłbym nagrać oraz wiele pomysłów na ciekawe artykuły, których w minionym roku niestety nie udało mi się napisać. Liczę, że w tym roku czas pozwoli mi rozwinąć projekt jeszcze bardziej oraz (pomimo kryzysu), projekt będzie bardziej dofinansowywany niż w latach poprzednich.

Pozdrawiam i życzę wszystkim Wszystkiego Najlepszego w nowym roku 2020!

27 tydzień – ostatni tydzień 2019 roku

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam!
No i jest! Mamy ostatni tydzień roku 2019. Co prawda to nagranie kończy się 29.12, ale nie zamierzam rozdrabniać filmów, tylko dlatego że kończy się rok. Relację z następnego tygodnia można będzie właściwie uznać jako relację z nowego roku 2020.

W tym tygodniu okaże się czy nadal będą nam opadać główne wierzchołki, czy też się zatrzymają. Na dzień przez wigilią widać, że nasz nowy główny wierzchołek rozwija się nadal swoim tempem. Dość intensywny wzrost rozpoczął się z prawej strony rośliny. Ostatni, najmniej rozwinięta łodyga widać, że złapała światło to również zaczęła rozwijać swoje liście. Ciekawy jest też środkowy wierzchołek(3 od lewej), który jest co prawda najmniejszy, ale za to najbardziej oświetlony i stoi niemalże prostopadle do światła, zatem powinien rozwijać się najszybciej, a mimo wszystko stoi w miejscu i nie wykazuje nawet żadnych ruchów. W wieczór wigilijny kolejna łodyga uciekła z pola widzenia kamery i dołączyła do pierwszego wierzchołka. Pozostała w niewielkim polu widzenia prawa strona rośliny, która bardzo się ożywiła. Miejmy nadzieję, że nie ucieknie w następnych nagraniach z pola widzenia i można będzie dalej obserwować jej intensywny wzrost. 25 grudnia można zaobserwować niewielki przeskoki liści, spowodowane jest to prawdopodobnie niewłaściwym montażem filmu, gdyż tego dnia nastąpiła mała awaria systemu. Serwer musiał zostać zresetowany, dlatego też brakuje nagrania mniej więcej od południa 25 grudnia do popołudnia 27. Za co bardzo przepraszam, ale przez to całe świąteczne zamieszanie nie zauważyłem, że serwer przestał rejestrować obraz. Z tego co pamiętam program zgłosił błąd, a kamera jakby odmówiła posłuszeństwa. Prawdopodobnie jakiś błąd sterownika. Jak tylko zauważyłem problem to przeszedłem do naprawy. Na szczęście nie było to nic poważnego. Pozycja kamery nieco się zmieniła, a przy okazji roślina została na nowo zadrutowana. Obecne drutownie zostało przedłużone. Cała roślina stała się cięższa, ale za to lepiej uformowana. Niestety nie obyło się też bez ofiar. Mała łodyga, która wyrosła u samego dołu rośliny(nie była widoczna na kamerze) zapowiadała się dość obiecująco. Przez przypadek się złamała i oderwała, a niestety była zbyt mało rozwinięta, aby można ją było odratować i ukorzenić. No cóż czasem tak bywa. Mam teraz nauczkę, aby być bardziej delikatnym i precyzyjnym w działaniu. Delikatność, to jest to czego wciąż muszę się nauczyć. Przy następnym razie roślina będzie zbyt obciążona, aby znów ją było można zadrutować, więc będzie trzeba jej już tylko skracać coraz to dłuższe łodygi. Zobaczymy czy pnącze zareaguje w ten sam sposób co przy poprzednim drutowaniu, które to wywołało masowe wypuszczanie mały listków bezpośrednio z łodygi obok już tych dużych i rozwiniętych. Jak widać w pierwszych godzinach po formowaniu roślina zatrzymała swój rozwój, a więc zareagowała tak jak w poprzednim razem. Ok 2:20 w dniu 28 grudnia z prawej strony wyprężył się liść nie jest już wklęsły, ale stał się wypukły. Widać w tym momencie gwałtowny ruch liścia. W kolejnych dniach widać już tradycyjnie intensywny wzrost z lewej strony rośliny. Najwidoczniej ta strona jest najmocniejsza, dlatego wciąż się rozwija. Rozwój ten wraz z gwałtownym ruchem jednego z liści utrzymuje się już do samego końca nagrania z tego tygodnia.

W minionym tygodniu sporo się wydarzyło, a zarazem można powiedzieć, że nic. Mała awaria, nowa pozycja kamery, kolejne drutowanie. Wiele wydarzeń, a samego wzrostu rośliny niewiele. W następnym wpisie planuję podsumować cały rok 2019 od momentu wznowienia projektu Floravision. Nie zamierzam jednak zbytnio się rozdrabniać. Jeszcze nie wiem dokładnie o czym będę pisał, ale jedno jest pewne. Na pewno zamieszczę cały rok w jednym klipie filmowym i przyspieszę czas, tak aby video nie wyszło zbyt długie. W końcu projekt działa od ponad pół roku! Sam jestem ciekaw jak to wyjdzie. Nie będę już zdradzał więcej szczegółów, bo potem nie będę miał o czym pisać w poście podsumowującym.

Na koniec zapraszam do obejrzenia fotki porównawczej z tego tygodnia i dalszego śledzeni projektu:

26 tydzień uprawy – pierwszy tydzień nowego oświetlenia

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam w relacji z kolejnego tygodnia. Nowe oświetlenie, nowe reakcje rośliny. Bardzo liczę, że w tym tygodniu wiele się wydarzy. 

Już pierwszej nocy od mniej więcej 3:20 widać gwałtowny ruch liści na lewej łodydze. Dynamika rozwoju przy nowym świetle jest zadziwiająca. Liście zwiększają swoją powierzchnie praktycznie w oczach. Dzięki temu wydawać by się mogło jakby nawet za dnia bluszcz był bardziej żwawy niż zwykle. Nieco zbyt później włączanie się lampy i zbyt wczesne jej wyłączanie się powoduje dość niekomfortowe zaciemnienie podczas nagrania, ale trudno codziennie ustawiać na nowo wyłącznika czasowego. Za co bardzo przepraszam. Myślę, że w okresie letnim ta sytuacja nieco bardziej się unormuje. Poza tym nowa kamerka, którą nadal mam w planach kupić rozwiąże raz na zawsze problem oświetlenia w nagraniach. Warto zauważyć, że już w kilka dni po zamontowaniu nowego oświetlenia bardziej widoczny i ukształtowany stał się 3 wierzchołek od lewej. Dotychczas był on najmniej widoczny i najmniejszy ze wszystkich, teraz widać że powoli pnie się pionowo w górę. 17 grudnia nocą obserwujemy, że środkowy wierzchołek zaczął dość sporo uciekać poza pole widzenia kamery, natomiast lewa łodyga wciąż walczy o to, aby zbliżyć do światła tak blisko jak to tylko możliwe. Moim zdaniem może to spowodować nadmierne obciążenie i w rezultacie opadnięcie całej łodygi w dół. Lecz poczekajmy na dalszy rozwój wydarzeń, być może zdarzy się coś jeszcze zupełnie niespodziewanego. W kolejnych dniach nie widać zbyt wiele, możliwe że bluszcz przyzwyczaił się już do nowych warunków świetlnych i zoptymalizował swój rozwój, nie spiesząc się zbytnio z swoim wzrostem lub po prostu my tego nie widzimy, gdyż 2 najbardziej ruchliwe wierzchołki uciekły nieco z pola widzenia. Pod koniec tygodnia widać, że środkowy wierzchołek nieco przechylił się w lewo, co świadczy o tym, że łodyga ma już sporą masę i pnącze nie ma siły utrzymać łodygi w pionie, dlatego opada ona na jedną z stron. Dzięki temu mieści się teraz w polu widzenia kamery. Ostatniego dnia tego tygodnia widać wyraźnie korektę rozwoju łodygi i zaginanie się jej w kierunku światła. Myślę, że środkowy wierzchołek niedługo się załamie i opadnie. Tym dość pesymistycznym akcentem kończę tą relację. Zapraszam do obejrzenia wideo:

Poniżej zdjęcie porównawcze:

Na zdjęciu widać wyraźnie jak bardzo opadł środkowy wierzchołek, a także lewy, który jest już zupełnie poza kadrem. Niemniej jednak zachęcam do dalszego śledzenia rozwoju. Przyszły tydzień będzie ostatnim tygodniem 2019 roku. Potem zamierzam umieścić podsumowanie roku 2019 i wrzucić jedno długie wideo z wszystkich dotychczasowych tygodni jakie udało mi się zarejestrować. Zapraszam więc do dalszego śledzenia.

25 tydzień uprawy – nowe oświetlenie!

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam,
Omówię dziś drugi dzień grudnia. Nagranie rozpoczyna się od 8.12 od godziny 1:00 w nocy z racji zmiany czasu, która miała miejsce 27 października(w poprzednim tygodniu też tak się zaczynała). Z racji tego, że serwer, ani też program rejestrujący nie został w tym czasie zresetowany, dlatego też system przestawił czas, a program natomiast nagrywał nadal według starego czasu. Stąd rozpoczęcie nagrania od godziny 1:00, a nie od północy. Myślę, że nie ma to większego znaczenia, a w późniejszych nagraniach po zresetowaniu programu do nagrywania wszystko wraca do normy. 

Wróćmy więc do relacji. Drugi tydzień grudnia rozpoczyna się dość spokojnie. Lewy i środkowy wierzchołek nadal rozwijają się swoim tempem. Późną nocą z 9 na 10 grudnia widać wyraźny ruch na środkowym wierzchołku. Liść nabrał wystarczającego rozmiaru na to, by zwrócić się bardziej ku światłu, świadczyć to będzie od teraz że wierzchołek środkowy zacznie rozwijać się bardziej intensywniej. Od 12.12 można zaobserwować, że lewa strona rośliny ucieka poza pole widzenia kamery. Jak na razie podjąłem decyzję, aby nie zmieniać pozycji kamery. Uznałem, że lepiej obserwować całą roślinę niż tylko jej małą część, która co prawda rozwija się najszybciej, ale pozostawia bez nadzoru resztę rośliny. Tego samego dnia w godzinach popołudniowych zaobserwować można gwałtowną korektę pozycji liścia lewego wierzchołka w stosunku do światła. Widać, że roślina jest dość zdeterminowana do dalszego rozwoju. Nocą 14.12, widać kolejne gwałtowne ruchy po lewej stronie. Roślina jakby chciała wręcz pożreć źródło światła. Nie dziwi mnie to, im bliżej źródła, tym więcej światła liście otrzymują. Rozwój na lewym wierzchołku stał się tak gwałtowny, że pozostałe łodygi, które się rozwijały stanęły w miejscu.

14.12 popołudniu zauważyć już można wyraźne zmiany. Jest to kolejne ulepszenie, które wprowadziłem. Nowe oświetlenie! Cały czas roślina uciekała z swoim rozwojem na lewo, ponieważ lampa doświetlająca była położona własnie z tej strony. Dlatego też zakupiłem małą Ledową oprawę, którą zawiesiłem centralnie nad bluszczem. Zakupiona lampa to oprawa LED o mocy 10W i barwie światła białej zimnej. Przystosowana do pracy z prądem sieciowym 23oV. Poprzednia lampa zasilana była zaledwie tylko prądem 5V z portu USB koncentratora. Tym sposobem mam nadzieję, że od teraz pnącze nie tylko będzie bardziej widoczne w kamerce, ale będzie się rozwijać równomiernie w górę. Od teraz nocą lampa będzie lepiej oświetlać bluszcz jasnym zimnym światłem. Zobaczymy jaka będzie reakcja rośliny na nowe warunki świetlne. Pierwszego wieczora widać, że nowym światłem zainteresowały się na pewno muchy, co widać na nagraniu. Już od 17.30 widać, że reakcja jest wręcz błyskawiczna. Lewy wierzchołek błyskawicznie zmienił swoją pozycję liści i szybko dostosował się do nowego źródła światła. Dodam jeszcze, że nowa lampa podłączona została do wyłącznika czasowego, który uruchamia lampę w ustawionym wcześnie czasie i gasi ją nad ranem. Tak, aby roślina nie była przez cały czas oświetlana sztucznym światłem. Poprzednia lampa była włączona przez całą dobę, więc obecnie jest to nieco inne rozwiązanie. Nowa lampa obudziła też środkową łodygę, która mam nadzieję, od teraz będzie rozwijać się najszybciej. Mniej więcej po 8 rano zaobserwować możemy gwałtowne przyciemnienie obrazu. Jest to spowodowane działaniem wyłącznika czasowego, który wyłączył lampę. Nocą 15 grudnia można zauważyć, że prawa strona rośliny po długiem przerwie obudziła się i powoli znów rozpoczęła swój dalszy wzrost. Widać ewidentnie, że pierwsze doby po montażu nowej lampy, działają pozytywnie na rozwój całej rośliny.

Ten tydzień dzięki ulepszeniu będzie mam nadzieję bardzo przełomowy w następnych tygodniach. Liczę bardzo na to, że roślina zacznie rosnąć ze zdwojoną siłą, a gdy nadejdzie wiosna i dni staną się dłuższe, to wręcz wystrzeli w górę wypijając przy tym wiele mililitrów wody.

Na koniec zapraszam do porównania rośliny względem poprzedniego tygodnia i dalszego śledzenia projektu: