18 tydzień – pierwszy tydzień po kształtowaniu

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Minął pierwszy tydzień od czasu kiedy uformowałem na nowo nasze pnącze. W pierwszej dobie widać jak łodyga wciąż się wydłuża w lewą stronę, lecz mam jednak wrażenie, że formowanie nieco zahamowało wzrost. Być może jest to spowodowane tym, że roślina jeszcze nie zdążyła się przystosować do  nowej pozycji w jakiej się znalazła. Myślę, że jest to tymczasowe i po kilku tygodniach minie. Co jest ciekawe to to, że bluszcz zaczął nie tylko przyrastać na długość, ale też na objętość. Z łodygi w niższych partiach z liści zaczęły wypuszczać kolejne liście, wygląda na to jakby roślina zaczęła się krzewić i wypuszczać nowe odnogi. Wzrost nadal skupiony jest na wydłużaniu się wierzchołka, jednak jest to takie według mnie „odwrócenie uwagi” od tego co się dzieje na poziomach w niższych częściach łodygi. Liście położone dalej od światła niby nie reagują, ponieważ nie widać u nich znacznych ruchów, a jednak powiększają się i rosną. W końcowej części filmu można już wyraźnie zobaczyć, że wytworzyło się wiele nowych młodych odrostów. Albo są one wynikiem padania światła, albo podczas drutowania zostały podrażnione liście w miejscu gdzie stykają się z łodygą, co mogło spowodować krzewienie się i wytworzenie nowej łodygi nieco poniżej. 

Jak widać na filmie, potrzeba jeszcze trochę czasu by roślina zaaklimatyzowała się. Jednak myślę, że teraz pnącze będzie wkładać największą siłę w rozwinięcie nowo wytworzonej łodygi i to chyba na niej będę się skupiać już od przyszłego tygodnia. Zobaczymy. Czas pokaże.

Tymczasem wrzucam pierwsze zdjęcie porównawcze po kształtowaniu:

17 tydzień – drutowanie i pierwsze dni po

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam wszystkich!
Tak jak zapowiadałem wcześniej, w tym minionym tygodniu zadrutowałem nasze pnącze i zdjąłem na nic zdające się opaski, które przedtem miały podtrzymywać łodygę w odpowiedniej pozycji, co można zauważyć już od 15.10 w godzinach porannych. Wcześniej praktycznie nie można było zaobserwować żadnego rozwoju rośliny, ponieważ najwięcej dzieje się przecież zawsze na wierzchołku, a tego wcale nie było widać. Widać głównie tylko mieniące się w słońcu dziury, wygryzione wcześniej przez szkodniki. Nie chciałem już pokazywać całego procesu drutowania, a chciałem aby roślina była jak najlepiej uformowana, zwłaszcza że robiłem to po raz pierwszy. Może później gdy będę miał nieco więcej wolnego czasu, napiszę niewielki artykuł, o tym jak powinno się drutować rośliny w oparciu o jakieś profesjonalne źródła.

Drutownie odbyło się bez większych szkód, jednak bardziej spostrzegawczy dopatrzą się pewnych braków w roślinie. Ponieważ u dołu rośliny przy samym początku. Można było zauważyć nieco bardziej gęstszą kępkę liści. Była to druga odnoga, którą jakiś czas temu roślina wytworzyła i powoli rozwijała. Niestety podczas drutowania, uległa ona przypadkowemu oberwaniu i po kilku dniach zauważyłem że zaczęła usychać, więc musiałem ją całkowicie oderwać i usunąć. Wielka szkoda, jednak myślę, że mimo wszystko roślina przez drutowanie i formowanie jej zyska, ponieważ będzie teraz bardziej oświetlona światłem słonecznym. Z kolei sama w sobie roślina, zaraz po formowaniu, jak można zauważyć na filmie zaczęła nieco obumierać, poprzez pochylanie się z minuty na minutę wierzchołka, coraz bardziej ku dołowi i wstrzymaniu nieco rozwoju. Według mnie jest to chwilowe wstrzymanie wzrostu i próba przystosowania się rośliny do nowych warunków świetlnych. Uważam, że można to śmiało uznać za przegrupowanie sił i nowe planowanie rozwoju. W godzinach wieczornych tego samego dnia, dostrzec można że roślina znów się budzi do życia i zaczyna ostro przyrastać. Co ciekawe, nie tylko na wierzchołku, ale też w górnej części łodygi, a liście zaczęły reagować na światło i dostosowywać swoją pozycje do oświetlenia. Dnia 16.10 od rana można zaobserwować jak pięknie rozwijają się kolejne 2 nowe liście. Przez kolejne dni widać jak się zwiększają i co raz to bardziej układając w stronę oświetlenia.

Na koniec co do zdjęcia porównawczego. Jako że roślina jest w zupełnie nowej pozycji, to w tym tygodniu nie przedstawię porównania w stosunku do zeszłego tygodnia, gdyż jest to według mnie bezsensowne. Widać przecież, że roślina została uformowana i ma teraz zupełnie inny kształt. Zatem zdjęcie porównawcze nie ma tu żadnego sensu. Zamieszczam więc fotkę z końca pierwszego
tygodnia po drutowaniu. Natomiast w przyszłym tygodniu już będę zamieszczał zdjęcia tak jak dotychczas zamieszczałem fotki porównawcze. Poniżej więc zamieszczam aktualny wygląd rośliny po drutowaniu:

To na tyle w tym tygodniu, zapraszam do dalszych obserwacji.