17 tydzień – drutowanie i pierwsze dni po

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam wszystkich!
Tak jak zapowiadałem wcześniej, w tym minionym tygodniu zadrutowałem nasze pnącze i zdjąłem na nic zdające się opaski, które przedtem miały podtrzymywać łodygę w odpowiedniej pozycji, co można zauważyć już od 15.10 w godzinach porannych. Wcześniej praktycznie nie można było zaobserwować żadnego rozwoju rośliny, ponieważ najwięcej dzieje się przecież zawsze na wierzchołku, a tego wcale nie było widać. Widać głównie tylko mieniące się w słońcu dziury, wygryzione wcześniej przez szkodniki. Nie chciałem już pokazywać całego procesu drutowania, a chciałem aby roślina była jak najlepiej uformowana, zwłaszcza że robiłem to po raz pierwszy. Może później gdy będę miał nieco więcej wolnego czasu, napiszę niewielki artykuł, o tym jak powinno się drutować rośliny w oparciu o jakieś profesjonalne źródła.

Drutownie odbyło się bez większych szkód, jednak bardziej spostrzegawczy dopatrzą się pewnych braków w roślinie. Ponieważ u dołu rośliny przy samym początku. Można było zauważyć nieco bardziej gęstszą kępkę liści. Była to druga odnoga, którą jakiś czas temu roślina wytworzyła i powoli rozwijała. Niestety podczas drutowania, uległa ona przypadkowemu oberwaniu i po kilku dniach zauważyłem że zaczęła usychać, więc musiałem ją całkowicie oderwać i usunąć. Wielka szkoda, jednak myślę, że mimo wszystko roślina przez drutowanie i formowanie jej zyska, ponieważ będzie teraz bardziej oświetlona światłem słonecznym. Z kolei sama w sobie roślina, zaraz po formowaniu, jak można zauważyć na filmie zaczęła nieco obumierać, poprzez pochylanie się z minuty na minutę wierzchołka, coraz bardziej ku dołowi i wstrzymaniu nieco rozwoju. Według mnie jest to chwilowe wstrzymanie wzrostu i próba przystosowania się rośliny do nowych warunków świetlnych. Uważam, że można to śmiało uznać za przegrupowanie sił i nowe planowanie rozwoju. W godzinach wieczornych tego samego dnia, dostrzec można że roślina znów się budzi do życia i zaczyna ostro przyrastać. Co ciekawe, nie tylko na wierzchołku, ale też w górnej części łodygi, a liście zaczęły reagować na światło i dostosowywać swoją pozycje do oświetlenia. Dnia 16.10 od rana można zaobserwować jak pięknie rozwijają się kolejne 2 nowe liście. Przez kolejne dni widać jak się zwiększają i co raz to bardziej układając w stronę oświetlenia.

Na koniec co do zdjęcia porównawczego. Jako że roślina jest w zupełnie nowej pozycji, to w tym tygodniu nie przedstawię porównania w stosunku do zeszłego tygodnia, gdyż jest to według mnie bezsensowne. Widać przecież, że roślina została uformowana i ma teraz zupełnie inny kształt. Zatem zdjęcie porównawcze nie ma tu żadnego sensu. Zamieszczam więc fotkę z końca pierwszego
tygodnia po drutowaniu. Natomiast w przyszłym tygodniu już będę zamieszczał zdjęcia tak jak dotychczas zamieszczałem fotki porównawcze. Poniżej więc zamieszczam aktualny wygląd rośliny po drutowaniu:

To na tyle w tym tygodniu, zapraszam do dalszych obserwacji.

Raport z 16 tygodnia

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam,

Ten tydzień był raczej nudny jeżeli chodzi o obserwacje. Wierzchołek znów uciekł z pola widzenia, więc wpadłem na pomysł, aby nagiąć łodygę i spiąć ja dwoma zaciskami do kabli co widać na wideo już na początku w dniu 06.10. Niestety nie podziało to zbyt skutecznie, gdyż wierzchołek upadł wtedy w stronę kamery i oczywiście wyszedł poza pole widzenia. Drut florystyczny do formowania bonsai, o którym wspominałem w poprzednim poście niestety nie zdążył dotrzeć przed weekendem, więc pnącze nadal nie jest uformowane. Zatem w dalszej części filmu nie widać jak rozwija się wierzchołek. Można za to obserwować reakcję roślin na zmieniające się oświetlenie. )8.10 z rana zobaczyć już można jakie gwałtowne ochłodzenie nadeszło na zewnątrz, aż szyba zaparowała. Przez znaczną część filmu praktycznie nie zaobserwowano więcej żadnych ruchów rośliny, a to dlatego że roślina znów częściowo uciekła z pola widzenia.

Zapraszam do obejrzenia filmu:

oraz porównania:

Kolejny bardzo spóźniony raport z 15 tygodnia uprawy

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam,

Przez ostatni miesiąc wiele się dzieje i mam tyle roboty, że nie ma gdzie rąk wsadzić. Przez to też mam zaległości w spaniu i m.in. w wpisach na tym blogu. Zaczął się październik, ostatnio dużo się
dzieje, stąd te tyły. Myślę, że w tym miesiącu wszystko nadrobię i znów będę na bieżąco z wszystkimi sprawami. Na początku filmu z 15-stego tygodnia można zaobserwować małe
przemeblowanie w pokoju. Jednak nie jest to związane z projektem FloraVision. Chodzi o inny projekt, który planowałem od dłuższego czasu i który mam nadzieję wypali.

Póki co skupmy się teraz na naszej roślinie. W nocy 30.09 około godziny 2.30 można zaobserwować dziwne wyprężenie się liścia niedaleko wierzchołka. Wygląda to dość zabawnie i nie
było to w żaden sposób montowane, ani też nie ingerowałem o tej porze w roślinę. Liść po prostu nagle się wyprężył w przeciwną stronę. Widać, że roślina nocą ożywa i lgnie do
sztucznego światła. Może to oznaczać, że za dnia nie otrzymuje już odpowiedniej dawki światła potrzebnej jej do dalszego rozwoju. W dalszej części filmu widać jak kolejne
liście rosną jak na drożdżach, przez co cała łodyga zaczyna się pochylać coraz bardziej pod swoim ciężarem. Zaznaczam też, że wskazówka termometru, który niestety zasłania
roślina, jest przez cały czas w strefie zielonej. Oznacza, to że roślina przez cały czas pomimo zmieniającej się pogody za oknem ma optymalną do rozwoju temperaturę. W przedziale od
15 do 25 stopni rośliny rosną najszybciej. W nocy powinny mieć nie mniej niż 15 stopni, a w dzień nie więcej niż 25. Od wieczora dnia 2.10 zauważyć można brak oświetlenia, a wcześniej jeszcze lekki skok obrazu, jakby „trzęsienie ziemi”. Spowodowane to było resetem serwera z powodu zmiany przewodu zasilania w pomieszczeniu, wprowadzałem drobne ulepszenie w pokoju i nie zauważyłem, że lampka nie włączyła się z powrotem po podłączeniu zasilania. Dopiero koło północy zauważyłem, że nie ma oświetlenia co zaraz skorygowałem. Uciekający wciąż z kadru wierzchołek rośliny spowodował to, że znów musiałem nieco zmienić pozycję kamery, co można zaobserwować w godzinach wieczornych dnia 03.10. Dzięki temu znów można w pełni obserwować dalszy rozwój bluszczu. Na koniec filmu znów widać, że wierzchołek uciekł z kadru. Kolejny dowód na to, jak szybko rozwija się nasza roślina. W tym monecie uznałem, że roślinę trzeba będzie uformować lub chociaż w jakiś sposób podwiązać. To tyle odnośnie minionego tygodnia. Na koniec jak zawsze wrzucam zdjęcie porównawcze, chodź w tym przypadku będzie ono wg mnie nie porównywalne, gdyż znów zmienia była pozycja kamery. Mimo wszystko jednak poniżej zamieszczam zdjęcie:

Na koniec zdradzę, że pod koniec przyszłego tygodnia zamierzam jednak zadrutować i uformować odpowiednio nasze już chyba można powiedzieć, że mini drzewko. Zakupiłem już
drut florystyczny, który używa się m.in. do formowania drzewek bonsai i czekam na dostawę. Jak na razie nie mam konkretnej koncepcji co do kształtu rośliny. Wiem tylko, że formował ją będę
tak, aby prezentowała się jak najlepiej i mieściła się cała w zasięgu widzenia kamery. Zapraszam więc do dalszego śledzenia projektu.

BTW na koniec w 8:41 momencie filmu jest pies na dachu u sąsiada?! WTF

Spóźniona relacja z 14 tygodnia uprawy

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam wszystkich,

Relacja z ubiegłego tygodnia, tym razem mocno spóźniona z racji tego, że ostatnio mam bardzo dużo pracy i ciężko mi się wyrobić z czymkolwiek. Dlatego też ciężko mi było usiąść i złożyć relację. Przyszły tydzień postaram się lepiej zaplanować i myślę, że wtedy zdążę z wszystkim. Tymczasem przejdźmy do samej rośliny.

Za oknem widać, że jesień zaczęła królować na całego. Temperatura znacznie się obniżyła i mamy częste burze i wichury. Zapowiada się typowa Polska jesień, a to może też oznaczać że w tym roku będziemy mieć ostrą zimę. Pomimo tego, bluszczyk rozwija się bardzo dobrze, a nawet powiedziałbym że nie zwolnił wzrostu, a nawet go przyspieszył, co wydaje się dziwne, ponieważ za dnia nie ma już tyle słońca co poprzednio. Widocznie sprzyja mu optymalna temperatura jaka panuje w pomieszczeniu.

Teraz praktycznie co tydzień muszę na nowo ustawiać kamerę, tak aby roślina cała zmieściła się w obiektywie. Chyba jednak zgodnie z wcześniej wspomnianą koncepcją, zacznę formować wzrost rośliny, tak aby łodyga rosła w konkretnym kierunku, a nie ciągle w stronę lampy doświetlającej. W tym celu planuję owinąć sztywny drut wokół łodygi albo zmienię pozycję lampy doświetlającej, aby oświetlała roślinę z góry, a nie jak do tej pory z lewej strony. W ten sposób zamierzam uzyskać kształt odpowiedni do dalszych obserwacji bez ciągłej zmiany pozycji. Poza tym zaobserwowałem, że łodyga zaczęła się już sporo pochylać pod swoim ciężarem i niedługo zacznie piąć się po ziemi lub szukać jakieś ściany, aby się po niej wspinać. W minionym tygodniu praktycznie przez cały film widać jak w jednostajnym tempie łodyga wydłuża się, tworząc coraz to kolejne liście. Jedyne co spowolniło, to zużycie wody. Roślina nie pobiera już tak dużo wody niż jak to było wcześniej. Nie trzeba już tak często jej uzupełniać, co może oznaczać, że wzrost też niedługo zahamuje i bluszcz zacznie przechodzić powoli w stan zimowej wegetacji.

Wielkim zaskoczeniem dla mnie było gdy w  10 minucie nagrania zauważyłem z lewej strony pięknego motyla! Ciekaw jestem skąd się tam wziął i gdzie się potem podział. Okno przecież przez cały czas jest zamknięte odkąd pogoda się pogorszyła.

Na koniec zdjęcie poglądowe:

W zeszłym tygodniu dodałem też tabletkę CO2 do zbiornika z wodą. Ciekaw jestem czy stałe tempo wzrostu utrzymało się właśnie dzięki temu, że w wodzie pojawił się dwutlenek węgla.

To wszystko na ten tydzień i zachęcam do śledzenie kolejnych wpisów.

13 tydzień – na szczęście nie pechowy

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

13 tydzień minął. Na szczęście minął spokojnie, bez żadnych większych przykrych niespodzianek.

Na początku filmu można lepiej zaobserwować jeszcze jak szkodnik żeruje na naszej roślinie i dziurawi kolejne liście. Największą aktywność szkodnika można zaobserwować w godzinach wczesnoporannych. Ręczne zdjęcie robaków z pnącza pomogło i w tym tygodniu nie zaobserwowałem żadnych nowych zniszczeń na liściach. 

Tak jak pisałem już w wcześniejszym wpisie, od 16.09 w godzinach południowych zmieniłem pozycję rośliny, stąd na filmie można zaobserwować niewielkie zakłócenia w nagranym filmie. Jednak dzięki zmianie pozycji, mamy teraz lepszy widok na całą roślinę oraz przy okazji można zaobserwować jak bluszcz reaguję na światło. Czy liście wychylają się bardzie ku słońcu czy sztucznej lampie doświetlającej. W pierwszej dobie po zmianie pozycji widać, że dorosłe liście blisko wierzchołka, czyli te znajdujące się najbliżej lampy nieco zmieniły pozycję w stosunku do reszty liści, lecz mogło być to też spowodowane zmianą poziomu wody w zbiorniku.

Od 18.09 widać wyraźnie jak pochmurną mieliśmy pogodę. Często zmieniające się oświetlenie na filmie świadczy o tym, jak przez większość dnia słońce próbowało się przedrzeć przez liczne chmury. Wygląda to trochę jak burza bez deszczu. Widać nocą jak rewelacyjnie liście zwiększają swoją powierzchnię oraz formują się nowe młode listki.

Muszę też dodać, że do pożywki wodnej dodałem dziś tabletkę z dwutlenkiem węgla(CO2), która powinna nieco przyspieszyć rozwój całej rośliny, chodź do końca nie wiem jakiego efektu mam się po tych tabletkach spodziewać, kupiłem je dobrych parę lat temu i do tej pory niewiele ich używałem. W internecie zdania na temat działania tych tabletek były podzielone. Jedni twierdzą, że te tabletki to strata pieniędzy, drudzy twierdzą że pomagają w rozwoju. Inni jeszcze twierdzą, że tabletki są skuteczne tylko wtedy kiedy je rozpuszczamy w osobnym pojemniku z wodą, tak aby rośliny chłonęły jedynie dwutlenek węgla wydobywający się z rozpuszczającej się tabletki. Z moich wcześniejszych obserwacji wynikało, że w pożywce do której dodawałem taką tabletkę z czasem podnosiło się nieco PH całej pożywki, a korzenie mniej narażone były na gnicie. Zobaczymy jak tabletka podziała w przypadku naszego bluszczu. Wg instrukcji producenta, to tabletkę należy stosować 2 razy w tygodniu.

Podsumowując w tym tygodniu obyło się bez większych problemów z sprzętem oraz rozwojem rośliny. Raz tylko serwer wymagał restartu w celu wprowadzenie kilku drobnych udogodnień ułatwiających sterowanie. Wzrost rośliny w tym tygodniu sprawił, że roślina pobiła nowy rekord długości i ma już 36 cm! Co zostało już odnotowane na stronie głównej z lewej strony.

No i na koniec zdjęcie porównawcze nowego ułożenia rośliny: