Witam wszystkich. Bez zbędnych wstępów przejdźmy od razu do relacji. Od początku tygodnia nie dzieje się nic ciekawego. Wręcz można pomyśleć, że kamerka się zawiesiła gdyby nie to, że za oknem zmienia się pogoda. W zasadzie można powiedzieć, że przez większość nagrania jest stagnacja. Roślina stoi i się nie rozwija, tzn rozwija się ale poza kamerą i tylko przy akurat tylko tym jednym wierzchołku. Możliwe, że ja czegoś nie zauważam tym razem, dlatego zachęcam do śledzenia nagrań, może sami wypatrzycie jakieś ciekawe zmiany. Dlatego też poniżej ajk zawsze wrzucam film:
Witam. Za nami 36 tydzień hodowli naszego bluszczu. W tym tygodniu nadal niewiele jest akcji. Możemy głównie zaobserwować ruchy liści, które są najbliżej kamery. Przez większość tygodnia nic się nie działo, więc 29 lutego zmuszony byłem skrócić jeden z wierzchołków, który najbardziej zasłaniał widoczność. Odcięta część została włożona do wody, zostanie ona rozmnożona w późniejszym czasie. Teraz w zasięgu wzroku jest o wiele więcej. Nie obyło się też bez ponownego uformowania. Wykonałem tylko lekkie korekty w kształcie rośliny, ponieważ co chwila opadała i nie chciała trzymać się swojej podpory. Na początku 1 marca, łodyga znów osunęła się z podpory i opadła. Niestety zauważyłem to dopiero wieczorem, dlatego zostało to poprawione dopiero pod koniec filmu.
Witam wszystkich. Kolejny tydzień za nami. Przez ostatnie 2 tygodnie byliśmy świadkami czegoś co można nazwać wiosennym przebudzeniem. Roślina rozpoczęła intensywny wzrost i rozwój. Niestety szybki rozwój spowodował “ucieczkę” rośliny” z pola widzenia lub po prostu inne liście przysłoniły te części rośliny, które rozwijały się najszybciej. W tym tygodniu również widać, że najciekawsza akcja dzieje się niestety poza kamerą. Mimo, że nie widać na filmie zbyt wiele akcji, to można zauważyć jak pod wpływem przyrostu łodygi na długości, łodyga drutowana staje się coraz cięższa i tak jakby, zaczyna opadać. Lekko deformując przy tym całą roślinę. Dlatego też postanowiłem nieco podeprzeć nasze pnącze, wykorzystując do tej antenę GSM, która stoi obok już od bardzo dawna, a obecnie niewiele z niej korzystam. Jest to bardzo prowizoryczne działanie, ale dzięki temu roślina zyska podparci przynajmniej na jakiś krótki czas, a my zyskujemy dzięki temu nieco lepszą widoczność.
Przy takich nagraniach najlepiej jest oceniać postęp minionego tygodnia za pomocą zdjęcia porównawczego. Przez cały film wydaje nam się, że nic się nie dzieje, a na zdjęciu okazuje się że wygląda to zupełnie inaczej. Zresztą oceńcie sami:
Witam!
Co nowego się działo w 34 tygodniu? Przekonajmy się! Jak pamiętacie z poprzedniego wpisu, dużo “akcji” jaka się działa na filmie pod koniec została przysłonięta kilkoma liśćmi. Miejmy nadzieję, że w tym tygodniu da się cokolwiek zaobserwować. Niestety przez znaczną część nagrania widać jedynie ruchy na wierzchołku, który znajduje się najbliżej kamery i przysłania on pozostałą część roślina, którą w niektórych momentach można spostrzec, że się rozwija. Od początku 11 lutego zaobserwować można, że kamera zaczęła się poruszać. Obraz zaczął uciekać w górę. Może nie widać tego zaraz na początku, ale z czasem pole widzenia podnosi się coraz bardziej. Kamera zamontowana jest na monitorze od innego, obecnie nie używanego komputera i podłożona dodatkowo (dla uzyskania odpowiedniej wysokości), kartonikami. Widać że podłożone kartony przestały nagle utrzymywać ciężar całej konstrukcji i zaczęły się załamywać. Przez to późnym wieczorem tego samego dnia, kamera niemal się przewróciła. Na szczęście byłem wtedy w domu i mogłem w porę zareagować i ustawić wszystko na nowo. Przy okazji ustawiłem kamerę tak, aby można było zobaczyć nieco więcej. Niestety po ustawieniu kamery, oba końce bluszczu znów uciekły poza pole widzenia. Można jedynie zobaczyć jak roślina układa swoje liście ku światłu. Do koń nagranie nie dzieje się zbyt dużo.
Wobec tego, że roślina po raz kolejny rozrosła się aż za nadto. Rozważam kolejne skrócenie jej, a może i nawet ponowne formowanie. Jak na razie dopiero się nad tym zastanawiam. Wszystko okaże się w najbliższych tygodniach. Tymczasem zapraszam do obejrzenia zdjęcia porównawczego z minionego tygodnia:
Witam!
Przyszedł najwyższy czas, by zdać relację z 33 tygodnia uprawy naszego obiektu obserwacji. Jak pewnie wszyscy pamiętają z poprzedniego wpisu, roślina zaczęła gwałtownie wzrastać na dwóch wierzchołkach. W tym tygodniu śledziłem dalej jak się sytuacja rozwijała. Zaraz na początku filmu widać, że najwyższy wierzchołek szybko zaczął uciekać poza pole widzenia. Można też zauważyć, że pod wpływem nadmiernego wydłużania się, łodyga niedługo zacznie się uginać pod swoim ciężarem i znów opadanie tak jak zdarzyło się to już wcześniej. Lecz nie wyprzedzajmy jak na razie faktów. Tymczasem drugi rozgałęziony wcześniej wierzchołek nadal niej zwalnia swojego tempa i wciąż intensywnie pnie się pionowo w górę. Po 22:00 dnia 04.02 po drobnej korekcji widoku kamery, pięknie widać jak liść z prawej strony w błyskawicznym tempie robi się coraz większy. Następnego dnia nad ranem pojawiło się intensywne światło słoneczne, które najwidoczniej tak przygrzało roślinie, że liście nieco zmarniały, pomimo że w pomieszczeniu wciąż utrzymywała się optymalna do wzrostu temperatura. Liście błyskawicznie opadły, by po kilku godzinach znów powstać i rozwijać się dalej. W kolejnych dniach nadal widać jak rozwijają się wciąż te same oba wierzchołki. Cały proces nieco zasłaniają liście, ale mimo wszystko widać nadal dużo. Do końca tygodnia widać kilka ruchów liści i dalszy wzrost obu wierzchołków, czyli można uznać miniony tydzień, powtórką z przedostatniego tygodnia.
Zapraszam do śledzenia tego wideo i dalszego śledzenie projektu:
Zdjęcie porównawcze, które oddaje postęp jaki poczyniła roślina w tym tygodniu: