Tydzień 47 – korekta lewej łodygi

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Zapraszam do kolejnej majowej relacji. W tym tygodniu wykonałem parę korekt w położeniu rośliny, ale o tym wszystkim powiem w trakcie. Zapraszam więc do lektury.

Od 10 maja od godzin południowych możemy zauważyć dość wyraźne(pomimo słabego oświetlenia) ruchy wierzchołka położonego najwyżej. Układ się on względem słońca, ale jednocześnie rozwija też swoje liście. Wieczorem tego samego dnia, lewa strona również nie pozostaje w bezruchu. Widać, że też stara się rozwinąć jak najbardziej. Niestety głównie an długość. Następnego dnia nad ranem, czyli 11.05 widać już wyraźnie, że lewy wierzchołek opuścił pole widzenia kamery i rozwija się dalej. Natomiast prawa strona jakby zaczęła znów zmieniać swoją pozycję i opuszczać i podnosić całą swoją gałąź, co jest bardzo ciekawe, ponieważ na wierzchołku nie zachodzą żadne zmiany związane z rozwojem liści czy też wydłużania się łodygi. Zatem waga też części rośliny nie powinna ulegać zmianie. 12.05 nad ranem można zaobserwować zmianę. Lewy wierzchołek który poprzedniego dnia wyszedł poza kadr, wrócił zapleciony z inną gałęzią. W poprzedniej relacji wspominałem już, że zastanawiam się nad spleceniem ze sobą dwóch łodyg w celu wzajemnego umocnienie się łodyg i skierowaniu ich rozwoju ku górze. Jak widać na razie spełnia to swoją rolę i obie gałęzie rosną w wyznaczonym przeze mnie kierunku. Ciekaw jestem jak rozwinie się to dalej. Tego samego też dnia spostrzegawczy zaobserwują też pewien skok czasowy. W klipie brakuje pół godziny nagrania w czasie między około 8:12, a 9:00. Było to spowodowane resetem serwera i “odświeżeniem systemu”, który po aktualizacjach wymagał resetu. Poza tym potrzebowałem starych plików, które przypadkowo usunąłem z komputera na którym obecnie pracuję, ale to już nieważne. Resztę tego dnia zauważyć można gwałtowne ruchy liści z nowo uformowanego wierzchołka, które w obecnej sytuacji starają się jakoś dopasować do swojej nowej, obecnej sytuacji. Następnego wieczora możemy już wyraźnie zaobserwować wydłużenie się środkowego wierzchołka i wybranie przez roślinę kierunku dalszego swojego rozwoju. Kolejne centymetry rośliny zmierzają jednak ku kamerce, zatem widać, że światło słoneczne jest dla tej strony rośliny jest zbyt intensywne i u ucieka ona w bardziej zacienioną stronę. W dalszej części nagrania widać wciąż wielkie zamieszanie na lewej stronie rośliny. Lewa gałąź wciąż próbuje się dopasować, pobudziło to też jej chęć do wzrostu. Chyba znów chce uciec poza kadr kamery i jej się to udaje pod sam koniec filmu. No cóż, to by było na tyle w tym tygodniu. Jak zawsze zapraszam do dalszego śledzenia projektu:

oraz obejrzenia zdjęcia porównawczego:

Tydzień 46 – dużo nowych drobnych listków

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam wszystkich i bez zbędnego wstępu od razu zapraszam do śledzenia relacji z 46 tygodnia uprawy. Od samego początku widać na nagraniu ruch. Nowe liście wciąż się rozwijają i dopasowują odpowiednio do panujących warunków świetlnych. Jak sami możecie też zauważyć nastąpił też drobna korekta jednej z rosnących łodyg. Została ona przeze mnie zagięta i zahaczona o inną gałąź. W ten sposób chcę zmienić kierunek rozwoju wierzchołka, tak aby rozwijał się ku górze, a nie ciągnął w dól jak do tej pory. Jak widać reszta rośliny nie ma nic przeciwko temu, a zagięta gałąź pozostała w pozycji, w której została ustawiona. Od razu widać, że ukierunkowany na nowo wierzchołek jest bardzo żywotny i szybko zaczyna przyrastać zarówno na długość, jak i rozwijać nowe liście. Niestety kosztem pojawienia się w kadrze kamery nowej odnogi, zakryty został termometr. No cóż, coś za coś. Postaram się to jakoś skorygować w najbliższych dniach. Przy niedawno formowanych wierzchołkach zauważyć można niewielkie wzrosty, jednak trzeba przyznać, że łodygi zamiast rosnąć na długość, rozpoczęły masowo wypuszczać nowe listki. Przy każdym uformowanym wierzchołku, zawiązało się w jednym momencie od 2 do 4 listków jednocześnie, co według mnie jest nie tylko zasługą dobrej pogody, ale także wymianą pożywki na nową. Zużycie wody z pojemnika też wzrosło w ostatnich dniach, aż o połowę. Przez większość nagrania po raz kolejny nie dzieje się zbyt wiele, poza widocznym wzrostem łodygi z lewej strony. Zastanawiam się czy nie zacząć zaplatać poszczególnych łodyg rosnących obok siebie, razem w jedną gałąź. Może dzięki temu staną się one bardziej sztywne i chętniej będą się piąć bardziej ku górze. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że bluszcz jest pnączem, które lubi rosnąć nisko przy ziemi i nic nie zmieni jego natury. Jednak chciałbym spróbować i zaingerować nieco bardziej w rozwój tej rośliny i ciekaw jestem czy mi się to uda. W końcu między innymi po to powstał ten projekt, aby eksperymentować na roślinach. 9 maja nad ranem około godziny 7 nastąpiło dość ciekawe zjawisko, które cięzko jest mi wytłumaczyć, chodź może jest to tylko złudzenie optyczne, wydaje się jakby roślina w gwałtownym tempie zmieniała swoją pozycję, tak jakby nabrała głębokiego oddechu, o czym wspominałem już wcześniej, ale do tej pory nie było to aż tak widoczne. Zachęcam naprawdę do obejrzenia tego momentu:

oraz zdjęcie porównawcze:

Tydzień 45 – Leniwa majówkowa relacja

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

No i mamy weekend majowy! Niestety pogoda nie dopisała, większość majówki była deszczowa, ale to nic. Przez tą całą pandemię i tak nie można urządzać żadnych imprez poza domem, jedynym plusem złej pogody jest to, żre nie szkoda jest siedzieć w domu. Mam nadzieję, że cała gospodarka ruszy jak najprędzej, a ludzie pozbędą się wirusa raz na zawsze.

Przejdźmy jednak do relacji z kolejnego tygodnia. Jak zawsze, liczę na duże wzrosty i intensywny rozwój. W tym tygodniu na koniec kwietnia wymieniłem całkowicie pożywkę na nową, zatem powinno to dać dość widoczne efekty w najbliższych dniach. Tak jak w przypadku poprzedniego tygodnia, lewa strona rośliny nadal wykazuje dość intensywne ruchy wzrostowe, głównie na długość. Wypuszczane są głównie małe listki, a łodyga wydłuża się. Myślę, że roślina planuje złapać się jak najprędzej jakiejś ściany, aby dalej się po niej piąć. W połowie filmu spostrzec można, że powoli rozwija się również najwyższy wierzchołek bluszczu, który pomimo tego że wydaje się on uśpiony, to widać że zachodzą w nim nieznaczne zmiany. 30 kwietnia nocą można już zauważyć, że lewa łodyga dopięła swego i zaczęła opuszczać pole widzenia kamery. Powtarza się sytuacja z poprzedniego razu sprzed drutowania. Wygląda na to, że lewy wierzchołek trzeba będzie ponownie skrócić. Powoli kończy mi się miejsce w domu na coraz to nowsze sadzonki, a szkoda jest mi je wyrzucać. Może zacznę sprzedawać ukorzenione odnogi na Allegro? Może to być dobry sposób na wsparcie projektu Floravision. Muszę to przemyśleć… Tylko kto by chciał kupić szczepkę zwykłego bluszczu? I to jeszcze przez Internet. przez większość tygodnia nic się nie dzieje na filmie. Myślę, że cały rozwój rośliny wyhamował trochę przez słabej jakości pożywkę, dlatego tak jak wspominałem wcześniej. Wymieniłem ją. Może to przyspieszy wzrost. Przynajmniej nie powinno zaszkodzić. Zużyta woda wypompowywana z zbiornika, nie była niczym zanieczyszczona, a sam pojemnik nie jest zbytnio pokryty glonami. Zauważyłem też, że roślina zaczęła się też bardziej krzewić w swoich dolnych partiach. Dolna część rośliny nie jest widoczna w kamerze, jednak jest również bacznie obserwowana przeze mnie. U dołu wyrosło wiele dużych i zielonych liści, które intensywnie przepychają się między sobą. Zauważyłem też, że cała roślina zrobiła się nieco bardziej blada. Może to oznaczać słabą pożywkę lub brak słońca. Decydujący będzie przyszły tydzień, który powinien pokazać reakcję bluszczu na świeżą pożywkę. Muszę przyznać, że tak jak zazwyczaj Majówka bywa okresem leniwym, tak w tym przypadku roślina przez większość filmu stała leniwie nie wykonująć żadnych ruchów. Nie mniej jednak zapraszam do obejrzenia nagrania z minionego tygodnia:

i porównania postępów na zdjęciu porównawczym:

Tydzień 44 – tydzień po formowaniu

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam wszystkich! Czas na relację z kolejnego tygodnia. W tym tygodniu zobaczymy jak wpłynęły na naszą roślinę ostatnio wprowadzone zmiany.

Już wczesnym rankiem od 19.04 możemy zaobserwować bardzo gwałtowny, jakby wystrzał liścia z prawej strony. Liść nagle się podniósł i odepchnął inny sąsiadujący obok liść , przeciskając się siłą na górę. Wygląda to wręcz bardzo agresywnie. Przez cały następny dzień widać, że niebo jest bardzo zachmurzone i słońce z trudem przedziera się przez coraz to kolejne chmury, co stwarza ogólne wrażenie jakby roślina się rzeczywiście poruszała. Niestety w dalszym ciągu mam problem z odpowiednim oświetleniem za dnia. Wygląda na to, że roślinę będzie trzeba doświetlać za dnia od strony kamery. Myślę nad zakupem jakiegoś reflektora. Muszę tylko przysiąść i go znaleźć. Drugiej nocy niej widać już żadnych widocznych ruchów. Nad ranem można zaobserwować lekki wzrost lewego wierzchołka. W dalszej części widać jak bardzo kamerka zaczyna wariować pod wpływem oświetlenia. Raz roślina wydaje się być prześwietlona, a innym razem jest kompletnie czarna. Dodam, że w tym tygodniu w ogóle nie eksperymentowałem z oświetleniem, a film wygląda naprawdę różnie. Skupmy się jednak na rozwoju bluszczu. W dalszej części widać kolejne gwałtowne ruchy dorosłych liści z prawej strony, które po raz kolejny przedzierają się przez inne, zmieniając pozycje jak najbardziej ku światłu. Mimo korzystnych warunków, wierzchołki tym razem rozwijają się w niezwykle ślimaczym tempie. Czyżby roślina znów zaczęła inwestować całą swoją siłę w system korzeniowy? Być może, jednak nie zaobserwowałem żadnych większych zmian w zbiorniku z pożywką. W następnych dniach, z prawej strony, w oddali widać rozwój nowego, jak na razie bardzo drobnego wierzchołka, który dość wyraźnie zaczął się poruszać. 24.04 nad zaobserwowałem dość dziwny ruch. Najbardziej widać to przy łodydze, która znajduje się najbliżej termometru. Odległość między łodygą, a termometrem zmienia się wraz z wstającym słońcem. Sprawia to ogólne wrażenie jakby cała roślina nad ranem brała głęboki oddech i sama próbowała się formować. Ciekawe zjawisko… a może tylko złudzenie optyczne? Na koniec widać, że zarówno z lewej jak i z prawej roślina zaczyna się krzewić. Co jest dobrą wróżbą na najbliższy tydzień.

Zdjęcie porównawcze:

Tydzień 43 – ponowne skrócenie i formowanie rośliny

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam i zapraszam do relacji z kolejnego tygodnia hodowli.

W tym tygodniu, zaraz na początku, zostały skrócone zbyt długie pędy, natomiast te młode, które uciekały poza widok zostały zadrutowane. Cała metamorfoza zaczyna się od 10 rano w dniu 15 kwietnia i trwała około godziny. Na szczęście pomimo problemów z utrzymaniem równowagi całej rośliny udało się wszystko uformować. Nowe młode pędy zostały uformowane w spiralki pnące się ku górze. Uznałem, że w ten sposób roślina będzie lepiej wyglądać i sprawiać wrażenie bardziej rozkrzewionej. Skróciłem gałęzie, które znajdowały się najbliżej kamery i zmieniłem kształt jednej z łodyg, tak aby rozrastała się bliżej całej reszty rośliny. Łodyga, która zasłaniała termometr jest teraz odpowiednio ukształtowana i z pozostałymi została zawinięta w “sprężynkę”. Ogólnie to cała roślina wygląda teraz o wiele bardziej schludnie i tworzy bardziej jednolity krzak niż nieogarniętą kulę liści i łodyg. Zaraz po uformowaniu nie widać żadnej reakcji z strony rośliny. Brak żadnych wyraźnie widocznych ruchów. Pierwsza noc po formowaniu, również przebiegła dość spokojnie. Czasami wręcz mam wrażenie, że kamerka się zawiesza i nie rejestruje wszystkiego, ale wszystko dokładnie sprawdziłem ostatnio i nie ma z nią żadnego problemu. Najwyraźniej nasz bluszcz w tym roku ma jakieś humory niezależne od pogody i raz nie wykonuje żadnych ruchów, a innym razem rozrasta się jak szalona. Na filmie widać, że trzeba jeszcze popracować nad oświetleniem za dnia lub zmianą pozycji. Najwidoczniej wiosenne słońce nie służy zbytnio nagrywaniu filmów z udziałem roślin. Film w niektórych momentach jest nadmiernie prześwietlony, a w godzinach popołudniowych roślina staje się tylko czarną plamą. Wygląda na to, że za dnia bluszcz też będzie musiał być doświetlany. 16.04 od godziny 21 zaczyna się dopiero konkretny ruch! Młode liście z świeżo uformowanych łodyg zaczynają ustawiać się do światła. Następnego dnia w godzinach wieczornych widać już pierwsze wzrosty na młodym wierzchołku z lewej. Na razie niewiele tego ruchu, ale jak na początek to wg mnie jest ok. Myślę, że prawdziwe wzrosty rozpoczną się w przyszłym tygodniu. Dlatego też zachęcam do dalszego śledzenia projektu.

Zdjęcie porównawcze poniżej:

Widać wyraźnie jak wiele łodyg zostało skrócone i uformowane na nowo.