Tydzień 49 – ostatnia relacja z Maja

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam wszystkich! Właśnie mija nam Maj, akurat 49 tydzień eksperymentu przypada na ostatni tydzień Maja. Zgodnie z zapowiedziami synoptyków w tym roku w sezonie letnim czeka nas susza. Jak na razie tego nie widać, ale to może tylko dlatego, że lato na dobre się jeszcze nie zaczęło. W poprzednim tygodniu niewiele się wydarzyło. Więcej działo się w niższych partiach rośliny niż u góry. Mimo to w tym tygodniu skorygowałem pozycję kilku nowych gałęzi. Nie będę wiele zdradzał, zapraszam do czytania i obejrzenia filmu z minionego miesiąca.

Od początku video zaobserwować możemy co najwyżej coraz więcej niż zwykle przelatujących chmur i dynamicznie zmieniającą się pogodę. Jeśli chodzi o roślinę, to nadal bez większym zmian w rozwoju. Popołudniu tego samego dnia można zaobserwować korekty, o których wspominałem już na wstępnie. Lewa gałąź została jeszcze bardziej zapleciona, tak aby zmieściła się w kadrze kamery i za szybko z nie uciekła z pola widzenia w najbliższym czasie. Po przeciwnej stronie, czyli z prawej strony, kolejna gałąź została zapleciona i uformowana ku górze. Jak widać, trzyma się doskonale i ma lepszy dostęp do światła słonecznego. Nocą tego samego dnia widać wyraźne ruchy wśród nowo uformowanych gałęzi, co jest zrozumiałe. Jednak roślina skupiła się tylko na ustawieniu liści nowej pozycji rezygnując z dalszego wzrostu. 26.05 po 22 godzinie z lewej strony pojawiła się motylica, która przysiadła na oknie przy prawej gałęzi. Widać, że nie robiła tam nic złego, dlatego też nie usuwałem jej z rośliny. 27.05 można zauważyć lekką zmianę w pozycji rośliny, co spowodowało nieznaczne obniżenie się niektórych łodyg, a następnie nocą, około 2 w nocy gwałtowny ruchy kilku liści z prawej łodygi. Do końca tygodnia nie zauważyłem już nic godnego uwagi, lecz mogłem też coś przeoczyć. Dlatego jak co tydzień, zachęcam do śledzenia projektu i przejrzenia najnowszego video:

Zdjęcie porównawcze:

Tydzień 48 – kolejny “zastój” w rozwoju

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam! Jest niedziela, pora na kolejne sprawozdanie z minionego tygodnia uprawy. Minął właśnie 48 tydzień uprawy naszej roślinki. Jest to 336 dni, niedługo minie rok. Kawał czasu. Nie przypuszczałem, że uda mi się tak długo podtrzymać roślinkę żywą i że starczy mi miejsca na dysku na tak dużą ilość materiału. Ale cóż, udało się i oby trwało to jak najdłużej. Tymczasem przejdźmy do relacji z zeszłego tygodnia.

Pierwszego ranka, prawa strona rośliny nieco opuściła się. Oznacza to, że cała prawa gałąź osiągnęła już na tyle dużą masę, że zaczyna ona już po swojemu formować swój kształt. 17.05 w godzinach popołudniowych skorygowano pozycję lewej gałęzi, która została zapleciona razem z inną łodygą w poprzednim tygodniu, tak aby była w całości widoczna na nagraniu. Spowodowało to lekkie opadnięcie całej gałęzi, ale za to będzie teraz widać cały lewy wierzchołek oraz to jak się on rozwija. Nocą można zauważyć jak z każdą dobą, najwyższy wierzchołek zbliża się coraz bardziej do obiektywu kamery, przez co nieco traci na swojej ostrości, ale przynajmniej dzięki temu możemy z bliska zobaczyć jak on się rozwija. Muszę przyznać, że pomimo korzystnej pogody za oknem i korzystnymi warunkami wzrostu dla całej rośliny, z nagrania wynika, że pnącze zapadło w jakiś rodzaj wegetacji i nie wiele się rozwinęło podczas tego tygodnia. Zużycie wody jest natomiast odwrotne do tego co widzimy na wideo. W ciągu całego tygodnia roślina jest w stanie opróżnić prawie do połowy 5-cio litrowy pojemnik z pożywką, a przypominam, że pojemnik jest niemal całkowicie zamknięty i ma tylko niewielki dostęp do powietrza z zewnątrz. Zatem nie ma tu mowy o efekcie parowania wody. Roślina zaczyna zużywać bardzo duże ilości wody, co tydzień do pojemnika uzupełniam około 2 litrów świeżej wody. Przypuszczam, że nasz bluszcz inwestuje teraz intensywnie w rozwój swoich korzeni, podobne przypadki można było przecież zauważyć wcześniej.

Muszę przyznać, że nawet jakbym chciał napisać coś więcej na temat tego tygodnia, to nie mogę, gdyż jak sami zobaczycie na filmie, to naprawdę niewiele się dzieje. Roślina rozwijała się głównie w swoim niższych partiach, czego nie widać na kamerze z przyczyn technicznych. Poniżej widoku kamery widać wiele nowych małych gałązek, które rozwijają się głównie w kierunku kamery. Myślę, że w nadchodzącym tygodniu wiele z tych pędów również zaplotę z sobą, tak aby tworzyły grube i silne gałęzie. Myślę, że dzięki temu roślina się umocni i będzie wyglądać na bardziej dorosłą. Obawiam się tylko tego, czy bluszcz pnąc się po własnych łodygach nie zacznie się nawzajem podduszać i łamać. Bluszcz jest to dość agresywną w rozwoju rośliną, która jest w stanie zniszczyć nie jeden fundament domu, a także zniszczyć nie jedną rynnę, zwłaszcza jeżeli mówimy tu o tzw. Winobluszczach. Myślę, że to by było na tyle z relacji tygodnia 48. Zachęcam do dalszego śledzenia projektu, komentowania, i podsuwania nowych pomysłów.

Poniżej jak zwykle, zdjęcie porównawcze:

Tydzień 41 – ponowne wstrzymanie rozwoju

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam wszystkich w kolejnej relacji z 41 tygodnia uprawy Bluszczu Pospolitego – Hedera Helix metodą hydroponiczną! W tym tygodniu niewiele się pewniej wydarzy, ale jak minęło już tyle tygodni i roślina nadal się rozwija, to może warto zobaczyć co wydarzy się dalej? No nic… Mam dziś tylko dobry humor. Zacznijmy więc relację z ostatniego tygodnia.

Początek tygodnia zaczyna się spokojnie, nic szczególnego. Lekkie ruchy liści i niewidoczny prawie wzrost. Jedno mnie tylko martwi, na końcu poprzedniego video już było widać, jakby światło w lampie zmieniło się z białego na żółte. W tym nagraniu też to widać. Zupełnie nie wiem dlaczego nagle kamerka zaczęła tak nagrywać. Chyba będą musiał prześledzić jeszcze raz ustawienia serwera. Przez to całe żółte światło nocne cała roślina wygląda jakby była hodowana w jakimś terrarium. Możliwe, że po resecie jakieś ustawienia uległy zmianie.

Główny wierzchołek po skróceniu nadal nie drgnął nawet o milimetr. Natomiast boczne wierzchołki jeżeli już się rozwijają to poza widokiem kamery. Zapowiadał się kolejny bogaty w wzrosty tydzień, a okazuje się że wszystko wróciło do stanu sprzed kilku tygodni. Możliwe, że roślina uznała, że zbyt szybko obudziła się z stanu wegetacji i postanowiła jeszcze na trochę przystopować. Na szczęście inaczej ma się sprawa wody w pojemniku.  Z tygodnia na tydzień ubywa jej coraz więcej. Dawniej wodę w pojemniku uzupełniałem raz w miesiącu lub raz na 3 tygodnie. Teraz widzę, że po tygodniu ubywa około 1 litra wody. To w sumie dobry znak, możliwe, że roślina nadrabia w tym czasie braki w rozwoju systemu korzeniowego, a potem znów nagle wystrzeli i zacznie się krzewić w niewiarygodnym tempie. 3 kwietnia wieczorem, nastąpiło nagłe przebudzenie liści położonych najbliżej obiektywu kamery. Liście nagle zaczęły się gwałtownie poruszać jakby ktoś tchnął w nie nowe życie. Jakimś cudem 4 kwietnia wieczorem kamera powróciła do nagrywania w właściwych kolorach, nie wiedzieć czemu barwa zimna powróciła do naszego video, musiała nastąpić jakaś dziwna anomalnia w działaniu kamerki. Możliwe, ze czujniki światła już nie działają tak jak powinny. Czego się zresztą spodziewać po kamerce do video rozmów.

Myślę o przeprowadzeniu kolejnego drutowania, głównie dla tych małych , niewielkich łodyg które pną się po bokach. Jednak boję się czy cały proces nie spowoduje tego, że cała kompozycja będzie za ciężka i roślina będzie wciąż opadać. Na początku liczyłem, że raz zadrutowane łodygi nabiorą kształtu, powiększą i utwardzą się pozostając już na stałe przy nadanym kształcie. Jednak roślina albo jest wciąż zbyt młoda, albo w ogóle nie przystosowana do tego rodzaju formowania. Trzeba czekać i obserwować być może jeszcze się umocni. Porównajmy na koniec postępy w rozwoju względem końca zeszłego tygodnia:

31 Tydzień hodowli – wegetacja, wstrzymanie wzrostu

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam,
Za nami 31 tydzień hodowli. Czy w tym tygodniu wydarzyło się coś ciekawego? Sprawdźmy. Na wstępnie zauważyć można, że w miejscu gdzie łodyga główna zagina się w lewo wykształcił się niewielki odrost, który według mnie ma spore szanse być jednym z kolejnych głównych wierzchołków rośliny. Myślę, że na pewno się jeszcze rozwinie. Jak na razie można zauważyć na szczycie rośliny małe wzrosty. Przez większość tygodni nie dzieje się nic szczególnego, to już bardziej rozwija się pomidor, którego urywek widać w kadrze. Czyżby roślina pod koniec zimy dopiero teraz rozpoczęła swój okres wegetacji? Oprócz najwyżej położonego wierzchołka rośliny, lekki wzrost można zaobserwować z prawej strony rośliny. Możliwe też, że roślina poszła w korzeń lub zaatakowała ją jakaś choroba korzeni. Jednak wzrokowo nie zaobserwowałem jakichkolwiek zmian czy też gnicia korzeni. od 25 stycznia, mniej więcej od godziny 20 widać nagły ruch z prawej strony, chyba teraz rozpocznie się szybszy wzrost na prawym wierzchołku. Ostatniego dnia widać, jakby piękny rozkwit liścia na prawej łodydze. Ostatni dzień tygodnia był chyba najciekawszym z  wszystkich poprzednich w minionym tygodniu. Zapraszam do oglądania:

Poniżej, jak zawsze, zdjęcie porównawcze:

24 tydzień – nadrabiamy straty

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam,
Idąc za ciosem i nie marnując dalej czasu, rozpoczynam analizę 24 tygodnia rozwoju naszego pnącza. Tydzień rozpoczynamy od 1 grudnia. Równo z początkiem grudnia zaobserwować można wyraźne ruchy na wierzchołku. Widać wyraźny przyrost na wielkości i dużą reakcję na światło dwóch młodych listków, które widać że bardziej zwiększają swoją powierzchnie niż idą na długość. Niestety około godzin popołudniowych widać, że roślina obaliła się z jakiegoś powodu(już nie pamiętam z jakiego) prawdopodobnie przez to że wymieniana była pożywka w pojemniku, który się obalił gdy został opróżniony z  pożywki, przez to trzeba było formować bluszcz na nowo. Możliwe, że było to spowodowane dość dużą masą rośliny, która nie wytrzymała pod wpływem własnego ciężaru. Jednak chwile potem udało się szybko opanować sytuację i zabezpieczyć roślinę. W późniejszych godzinach tego samego dnia nastąpiła korekta pozycji kamery. Została ona tak ustawiona, aby uchwycić jak najwięcej rośliny w kadrze. Dzięki temu już od godzin wieczornych mamy dokładny widok na 3 wierzchołki jakie zdążyły się w ostatnim czasie wytworzyć. Można teraz wyraźnie zaobserwować jak bardzo odległość światła od rośliny oddziałuje na rozwój jej liści. Wierzchołek znajdujący się najbliżej źródła światła reaguje znacznie intensywniej niż wierzchołek z prawej strony, który jest położony najdalej od źródła światła. W kolejnych dniach możemy nadal obserwować intensywny rozwój liści o których była mowa na początku tego wpisu. Liście wciąż wyciągają się w stronę źródła światła, co jest oczywiste, ale niezbyt zdrowe. Światło powinno oświetlać roślinę równomiernie, tak aby każda ze stron bluszczu mogła rozwijać się w takim samym tempie. Nie tylko działa to na lepsze zdrowie rośliny, ale sprawia że cała roślina wygląda ładnie i symetrycznie. Jak widać po wymianie pożywki, rozwój raczej nie przyspieszył, ale czego można się spodziewać. W końcu mamy grudzień. Środek zimy, cieszmy się że w ogóle roślina się rozwija, a nie popada w całkowitą wegetację. Mniej więcej w połowie tygodnia za dnia widać spore ruchy wśród wszystkich wierzchołków, pomimo pochmurnej pogody tamtego dnia roślina wykonuje sporo ruchów. Zwracając się mimo wszystko ku światłu zewnętrznemu. Od 4.12 nie dzieje się nic szczególnego, temperatura na zewnątrz nieco spadła, co można zaobserwować po zaparowanych oknach i temperaturze na termometrze, która prawie uciekła z zielonej strefy, która wskazuje optymalną temperaturę dla rozwoju roślin. 5 grudnia wieczorem nastąpiła kolejna drobna korekta pozycji kamery. Stąd te niewielkie zakłócenia w nagraniu. Do końca tygodnia nie dzieje się już nic ciekawego, pnącze wręcz zatrzymało się i brak jakichkolwiek oznak reakcji. Możliwe, że spowodowane jest to zbyt niską temperaturą. Zapraszam do obejrzenia filmu poniżej:

Na koniec jak zawsze porównanie rozwoju rośliny względem poprzedniego tygodnia:

Pozdrawiam i zapraszam wszystkich do śledzenia kolejnych tygodni z uprawy.