Tydzień 29 – znaczne opuszczenie się środka, ponowne formowanie

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

W tygodniu śledzimy dalsze losy prawego wierzchołka. Ruszył się on w tym tygodniu dopiero od nocy z 6 na 7 stycznia i liście wciąż zakręcają się ku światło tworząc z łodygi dość ładny łuk. Tymczasem nad ranem 7 stycznia pojawił się znów w polu widzenia środkowy wierzchołek. Jak można zauważyć, zaczął się on uginać pod swoim ciężarem, przez obniżył on swój pułap wysokościowy i wciąż znacznie go obniża przez kolejne godziny. Następnego dnia nad ranem widać już znaczne obniżeni się środkowej łodygi, która opadając oparła się jednym liściem o prawy wierzchołek ciągnąc go niestety ze sobą w dół. O godzinie 12:00 tego samego dnia prawy wierzchołek opadł tak nisko, że znalazł się poza polem widzenia kamery. Mimo zmniejszenia się wysokości, środek nadal bardzo się rozwija i nocą wciąż koryguje pozycję swoich liści w stronę lampy. Od 9 stycznia nadal widać intensywny rozwój środkowej łodygi, pomimo pochmurnego dnia, liście nadal intensywnie zwiększają się. Następnego dnia, wczesnym rankiem, widać kolejny gwałtowne opuszczenie się środka, natomiast prawa strona wydaje się, jakby nadal starała się walczyć i starać się udźwignąć niesforny środek, lecz wszelkie próby idą na marne.

11 stycznia popołudniu roślina całkowicie znika z okna na około pół godziny. Zostaje zdjęta przeze mnie w celu ponownego drutowania i uformowania. Było tok konieczne, ponieważ łodyga, która opadła była zbyt ciężka i zagrażała deformacją całej rośliny. Ponownie uformowana i nieco skrócona powraca ponownie po godzinie 18:00 tego samego dnia. Dzięki nowemu ukształtowaniu bluszcz nabrał kształt bardzo ładnej S-ki, która przypomina trochę drzewko bonsai. Reakcja rośliny na nowe warunki jest niemal natychmiastowa. Roślina szybko ustawia na nowo swoje liście. Ciekaw jestem czy zareaguje tak samo jak za pierwszym razem, kiedy była drutowana i w skutek tego wypuściła masę bocznych pędów i małych liści. Do końca tygodnia nie dzieje się już nic specjalnego poza kolejny ustawianiem liści. Myślę, że w następnym tygodniu sporo się może wydarzyć. Roślina powinna obrać nową strategię rozwoju i z skróconych wierzchołków wypuścić nowe pędy. Zobaczymy czy będą to podwójne pędy czy też tylko pojedyncze. Zachęcam więc do dalszego śledzenie projektu.

Zdjęcie porównawcze:

Tydzień 28 – nowy rok 2020

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Na video z tego tygodnia zobaczymy ostatni 2 dni starego roku i początek nowego 2020. Roślina przez ostatnie dni starego roku i pierwszy dzień nowego roku stanęła jakby w miejscu, zupełnie jakby odpoczywała i świętowała nowy rok odpuszczając sobie jakikolwiek rozwój. W sylwestra zobaczyć można strzelające fajerwerki w niektórych ujęciach. Dopiero 01.01 wieczorem zobaczyć można lekkie ruchy liście z prawej strony rośliny. Przez ponad połowę nagrania nie widać nic szczególnego, możliwe że to dlatego że kolejny raz z pola widzenia uciekły 2 łodygi lewa i górna, które zazwyczaj rozwijają się najszybciej. 02.01 wieczorem budzi się wreszcie do życia prawa łodyga i widać wyraźnie, że zaczyna wzrastać i rozwijać coraz bardziej swoje liście ku światłu. Mam nadzieję, że nie opadnie tak szybko jak poprzednie łodygi ostatnim razem. Mam nadzieję, że dzięki większej intensywności światła, prawa łodyga będzie bardziej sztywna i utrzyma się dłużej w powietrzu.

Nagle od 04.01, mniej więcej od 1 w nocy widać, że cała roślina zaczyna się powoli przechylać na lewą stronę, po czym o 4.30 spada pod kamerę. Zupełnie nie wiem co się wtedy stało czy, obluzował się pojemnik z rośliną czy też miękki drut florystyczny nie utrzymał ciężaru łodyg. Jedno jest pewne. Z filmu wynika, że roślina nie spadła od razu, tylko spadała jakieś 3 godziny nim upadła poza kadr. Myślę, że poluzowało się mimo wszystko mocowanie bluszczu w zbiorniku z pożywką. Na szczęście nic się nie połamało. Jak tylko zobaczyłem, co się stało to od razu zacząłem wszytko poprawiać. Niestety minęło trochę czasu. Widocznie byłem wtedy w pracy i nie byłem w stanie zareagować od razu. Po godzinie 16 tego samego dnia wszystko wróciło do normy. No prawie wszystko, gdyż musiałem na nowo uformować roślinę. Na szczęście nic się nie połamało, żadna łodyga nie ucierpiała. W pozostałej części filmu nie wydarzyło się nic szczególnego. Widać, że roślina zwolnił na zimę. Z niecierpliwością czekam na przyjście wiosny, gdzie wzrost powinien wtedy znacznie przyspieszyć. Poniżej zamieszczam wideo i zachęcam do oglądania:

Porównanie względem poprzedniego tygodnia:

27 tydzień – ostatni tydzień 2019 roku

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam!
No i jest! Mamy ostatni tydzień roku 2019. Co prawda to nagranie kończy się 29.12, ale nie zamierzam rozdrabniać filmów, tylko dlatego że kończy się rok. Relację z następnego tygodnia można będzie właściwie uznać jako relację z nowego roku 2020.

W tym tygodniu okaże się czy nadal będą nam opadać główne wierzchołki, czy też się zatrzymają. Na dzień przez wigilią widać, że nasz nowy główny wierzchołek rozwija się nadal swoim tempem. Dość intensywny wzrost rozpoczął się z prawej strony rośliny. Ostatni, najmniej rozwinięta łodyga widać, że złapała światło to również zaczęła rozwijać swoje liście. Ciekawy jest też środkowy wierzchołek(3 od lewej), który jest co prawda najmniejszy, ale za to najbardziej oświetlony i stoi niemalże prostopadle do światła, zatem powinien rozwijać się najszybciej, a mimo wszystko stoi w miejscu i nie wykazuje nawet żadnych ruchów. W wieczór wigilijny kolejna łodyga uciekła z pola widzenia kamery i dołączyła do pierwszego wierzchołka. Pozostała w niewielkim polu widzenia prawa strona rośliny, która bardzo się ożywiła. Miejmy nadzieję, że nie ucieknie w następnych nagraniach z pola widzenia i można będzie dalej obserwować jej intensywny wzrost. 25 grudnia można zaobserwować niewielki przeskoki liści, spowodowane jest to prawdopodobnie niewłaściwym montażem filmu, gdyż tego dnia nastąpiła mała awaria systemu. Serwer musiał zostać zresetowany, dlatego też brakuje nagrania mniej więcej od południa 25 grudnia do popołudnia 27. Za co bardzo przepraszam, ale przez to całe świąteczne zamieszanie nie zauważyłem, że serwer przestał rejestrować obraz. Z tego co pamiętam program zgłosił błąd, a kamera jakby odmówiła posłuszeństwa. Prawdopodobnie jakiś błąd sterownika. Jak tylko zauważyłem problem to przeszedłem do naprawy. Na szczęście nie było to nic poważnego. Pozycja kamery nieco się zmieniła, a przy okazji roślina została na nowo zadrutowana. Obecne drutownie zostało przedłużone. Cała roślina stała się cięższa, ale za to lepiej uformowana. Niestety nie obyło się też bez ofiar. Mała łodyga, która wyrosła u samego dołu rośliny(nie była widoczna na kamerze) zapowiadała się dość obiecująco. Przez przypadek się złamała i oderwała, a niestety była zbyt mało rozwinięta, aby można ją było odratować i ukorzenić. No cóż czasem tak bywa. Mam teraz nauczkę, aby być bardziej delikatnym i precyzyjnym w działaniu. Delikatność, to jest to czego wciąż muszę się nauczyć. Przy następnym razie roślina będzie zbyt obciążona, aby znów ją było można zadrutować, więc będzie trzeba jej już tylko skracać coraz to dłuższe łodygi. Zobaczymy czy pnącze zareaguje w ten sam sposób co przy poprzednim drutowaniu, które to wywołało masowe wypuszczanie mały listków bezpośrednio z łodygi obok już tych dużych i rozwiniętych. Jak widać w pierwszych godzinach po formowaniu roślina zatrzymała swój rozwój, a więc zareagowała tak jak w poprzednim razem. Ok 2:20 w dniu 28 grudnia z prawej strony wyprężył się liść nie jest już wklęsły, ale stał się wypukły. Widać w tym momencie gwałtowny ruch liścia. W kolejnych dniach widać już tradycyjnie intensywny wzrost z lewej strony rośliny. Najwidoczniej ta strona jest najmocniejsza, dlatego wciąż się rozwija. Rozwój ten wraz z gwałtownym ruchem jednego z liści utrzymuje się już do samego końca nagrania z tego tygodnia.

W minionym tygodniu sporo się wydarzyło, a zarazem można powiedzieć, że nic. Mała awaria, nowa pozycja kamery, kolejne drutowanie. Wiele wydarzeń, a samego wzrostu rośliny niewiele. W następnym wpisie planuję podsumować cały rok 2019 od momentu wznowienia projektu Floravision. Nie zamierzam jednak zbytnio się rozdrabniać. Jeszcze nie wiem dokładnie o czym będę pisał, ale jedno jest pewne. Na pewno zamieszczę cały rok w jednym klipie filmowym i przyspieszę czas, tak aby video nie wyszło zbyt długie. W końcu projekt działa od ponad pół roku! Sam jestem ciekaw jak to wyjdzie. Nie będę już zdradzał więcej szczegółów, bo potem nie będę miał o czym pisać w poście podsumowującym.

Na koniec zapraszam do obejrzenia fotki porównawczej z tego tygodnia i dalszego śledzeni projektu:

21 tydzień – pierwszy tydzień po skróceniu łodygi

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam,

Dziś obserwować będziemy rozwój naszego bluszczu z pierwszego tygodnia po skróceniu go. Wywnioskujemy w ten sposób, w jakim kierunku roślina zacznie się rozwijać. Czy wypuści 2 nowe łodygi w miejscu uszczknięcia czy też bardziej się rozkrzewi i zacznie rozwijać pędy boczne.

Pierwszego dnia nie zaobserwowałem żadnych widocznych ruchów z wyjątkiem niewielkiego wzrostu nowego pędu, na samym dole rośliny z prawej strony. Nocą widać, że rozwój rośliny zatrzymał się całkowicie. Mam nadzieję, że nie jest to początek choroby korzeni. Zazwyczaj objawia się to zatrzymaniem wzrostu, a następnie powolnym usychaniem lub żółknięciem liści. Następnego dnia kolejne niewielkie wzrosty u dołu rośliny, możliwe że to teraz będzie miejsce największych wzrostów. Może to też oznaczać, że pnącze przeszło w stan wegetacji zimowej, pomimo wciąż stałej temperatury. Przy dokładniejszej obserwacji zauważyłem, że w miejscu skrócenia łodygi, przy najbliższym liściu zawiązuje się nowy pąk. Prawdopodobnie będą to 2 nowe liście na nowej łodydze, lecz nie jestem pewien na 100%. Dodatkowo zauważyłem, że wzdłuż łodygi głównej zaczęły wyrastać korzenie czepne, zwane inaczej korzeniami przybyszowymi lub powietrznymi. Prawdopodobnie roślina planuje piąć się po ścianie, a przynajmniej oznacza to wzrost ku górze, w celu pozyskania większej ilości światła. 13.11, wieczorem po godzinie 20 widać, jak rozwija się mały listek z prawej strony łodygi, mniej więcej po środku, prawdopodobnie kolejna odnoga. W następnych dniach dzieje się niewiele, jednak mimo wszystko zachęcam do obejrzenia. Być może ktoś bardziej spostrzegawczy zauważy coś więcej.

Na koniec jak zawsze, zdjęcie porównawcze:

Już niedługo planuję zakup nowej kamery, być może uda się to zrobić jeszcze przed nowym rokiem. Wszystko zależy od tego, jak duże wydatki będę miał w święta. Mam już mniej więcej wybrany model. Będzie to kamera typowo do obserwacji, służąca leśnikom do monitorowania lasu i zwierzyny. Myślę, że idealnie nada się do rejestrowania filmów poklatkowych.

20 tydzień uprawy – to już 140 dni odkąd projekt Floravision został reaktywowany!

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam wszystkich!

Tak! Upłynęło już ponad 140 dni odkąd rozpocząłem obserwację naszej Hedera Helix. Przez cały ten czas roślina rosła i rozwijała się w bardzo dobrym tempie. Kto śledzi ten wie, że po drodze było kilka komplikacji w postaci awarii sprzętu, czy też małą wpadką z szkodnikami, ale mimo wszystko roślina rośnie i ma się dobrze. JA osobiście jestem zadowolony z wyników, jakie udało mi się zarejestrować i jestem też pod wielkim wrażeniem jak bardzo udało się uchwycić poszczególne ruchy rośliny i jej rozwój. Żałuje tylko, że nadal niej posiadam odpowiedniego sprzętu do rejestracji wszelkich zmian zachodzących oraz odpowiedniego światła. Lecz myślę, że niedługo się to zmieni i filmy rejestrowane w jakości FullHD. Tymczasem przejdźmy do analizy zeszłego tygodnia. Zapraszam do oglądania:

Na początku, jak zwykle nic się szczególnego nie dzieje. Znów nie widać wierzchołka, co jest efektem nadmiernego przyrostu łodygi na długość. Pierwszego dnia, roślina dosłownie jakby “zamarła”. Nie widać żadnych konkretnych ruchów, ani u dołu łodygi ani, przy wierzchołku głównym. Nawet nowo rozwijający się wierzchołek w środkowej części rośliny nie wykonuje żadnych konkretnych ruchów. Drugiego dnia o poranku można zaobserwować niewielkie wzrosty nowych liści i łodygi w połowie długości rośliny z prawej strony. Widać, że jest to kolejna poboczna łodyga odchodząca od łodygi głównej. Najwyraźniej drutowanie w jakiś sposób pobudziło całą roślinę do rozkrzewiania się. To dobra wiadomość, bo taki efekt starałem się do tej pory uzyskać. Potem następuje drobna korekta kadru(zresztą jak zwykle). Dzięki temu można znów na krótki okres czasu zobaczyć co dzieje się przy wierzchołku głównym. 05.11 można zaobserwować już w godzinach porannych, że roślina zaczęła się gwałtownie pochylać ku lewej stronie. Spowodowane jest to tym, że poprzez nadmierną długość łodygi, cały pojemnik w który trzymał roślinę w wodzie zaczął się przechylać. Później można zobaczyć, że pomimo poprawienia, problem się wciąż powtarzał. Dlatego też musiałem przymocować roślinę do pojemnika tymczasowo za pomocą taśmy klejącej. Co niestety na niewiele się zdało w późniejszym czasie i roślinę trzeba było skrócić. Pod koniec filmu widać kolejne zakłócenia, to z kolei spowodowane jest montażem nowego łącza internetowego.

Jak widać na zdjęciu porównawczym powyżej. Roślina została uszczknięta. Było to najlepsze rozwiązanie w tym wypadku, gdyż łodyga główna zaczęła się bardziej wydłużać niż krzewić. Spowodowane jest to słabym, jesiennym światłem dziennym. Poza tym jest to najlepszy sposób, aby roślina wytworzyła teraz 2 wierzchołki i krzewiła się jeszcze bardziej. Już niedługo planuję zakupić oświetlenie podwieszane i roślina będzie doświetlana bezpośrednio od góry. W ten sposób roślina powinna przyrastać bardziej ku górze, a nie w stronę lewej strony, tak jak do tej pory to można było zaobserwować.