Projekt FloraVision siedemdziesiąty dziewiąty tydzień uprawy | Projekt FloraVision

79 tydzień – wstrzymanie dalszego obumierania rośliny

Author: admin  //  Category: Bluszcz, Dziennik uprawy

Witam,

Witam wszystkich w tym leniwym okresie świątecznym i zapraszam do kolejnej relacji z 79 tygodnia uprawy hydroponicznej Hedera Helix. Z poprzednich wpisów wiecie, że roślina jest na granicy śmierci. Obumiera i mizernieje z tygodnia a tydzień. Straciła już 3/4 swoich liści. W tym tygodniu jednak można zaobserwować, że choroba jakby nieco zwolniła, a nawet zatrzymała się w miejscu. Niektórzy pomyślą, że po prostu wszystko, co mogło umrzeć to już umarło i nic dziwnego, że choroba już nie atakuje bo nie ma czego atakować. Jednak te największe i najstarsze liście które się uchowały pozostały nadal zielone i nie widać u nich zbyt wielkiej degradacji. Nie żółkną w tak zastraszającym tempie jak inne liście, położone w wyższych partiach całej rośliny. Dodatkowo od strony frontowej, czego niestety pomimo opadłych liście nadal nie można zauważyć na kamerze, pojawił się dość spory odrost. Wyrósł on z głównej, dość grubej łodygi i jest to odrost, który jest nie tylko pojedynczym czy podwójnym liściem, ale jakby całą nową łodygą. Wygląda na to, że roślina nadal walczy i się nie poddaje. Możliwe, że czeka nas tu jeszcze zupełna, nowa reorganizacja i regeneracja całej rośliny. Jest jeszcze o wiele za wcześnie by mówić o sukcesie, ale widać że roślina zbiera soki z swoich górnych partii, aby zregenerować się na nowo począwszy od dołu. Jest to nowy cień nadziei na to, że nie będzie trzeba rozpoczynać całego projektu od nowa. Jeżeli chodzi o wsparci z mojej strony to jak na razie nie dolewam niczego oprócz preparatu na glony, który dodaję regularnie. Nie chcę po raz kolejny pogorszyć stanu rośliny. Zamierzam czekać i obserwować rozwój wydarzeń, jak tylko będę pewien że roślina jest wystarczająco silna, to wtedy wymienię pożywkę na nową. Do tego czasu zmierzam jedynie uzupełniać stan wody w zbiorniku i zapobiegać tworzeniu się glonów. Dodam jeszcze, że poniżej nowego pędu tworzą się jakby kolejne, widać jak na razie tylko pąki, ale są one zielone i z dnia na dzień powiększają się. 

To tyle na temat wstępu i nowej nadziei, jaka wg mnie się na nowo pojawiła. Przejdźmy do filmu. Dnia 20.12 w godzinach popołudniowych, konkretnie to przed 15 oraz około godziny 18:30 usuwałem kolejne zasuszone liście. Chyba wszyscy przyznają, że nie ma ich już wiele, ale nadal się zdarzają. Na wysokości termometru jak się dobrze przyjrzycie to zauważycie nową łodygę, o które wspominałem wyżej. Wyrosła dokładnie na tle termometru. Chyba roślina nie lubi tego urządzenie albo ciągnie ją do białej obudowy. Jeżeli skupimy wzrok w tym punkcie to nawet jesteśmy w stanie zauważyć pewne drobne ruchy rozwijających się liści. Zauważcie jak szybko obumierają liście, bardzo dobrze do widać na jednym z szczytowych liści. Od początku wigilii 24 grudnia liść jest lekko rdzawy, ale następnego dnia, jest już niemal cały uschnięty. Po prostu marnieje w oczach. Nie wygląda to już tak jakby obumierał wskutek wysuszania się, ale jakby roślina ciągnęła od niego resztki soków, aby się jeszcze pożywić nim się całkowicie oderwie. Niewiele się dzieje w tym tygodniu jak i w pozostałych poprzednich tygodniach, dlatego nie zamierzam się dużo rozpisywać. Zachęcam jeszcze do obejrzenia zdjęcia porównawczego. 

Zdjęcie porównawcze:

Przed nami jeszcze podsumowanie roku 2020. Tak jak i w poprzednim roku zamierzam wszystkie relacje połączyć w jeden duży plik i wrzucić na kanał FloraVision. W ten sposób łatwiej jest ocenić jak wiele zmian zaszło w całej roślinie podczas tego roku. Podsumuję też rok 2020 pod względem realizacji założeń co do rozwoju projektu, czyli co udało się zrealizować w tym roku, a nad czym jeszcze trzeba popracować. Nie wiem jeszcze kiedy pojawi się wpis noworoczny, ale na pewno się pojawi, to mogę obiecać na tą chwilę.

Na koniec życzę wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku, pełnego nowych wyzwań, projektów i osiągnięć.